fbpx

Od czego zacząć budowanie listy mailingowej? Poradnik

Pierwsza zasada biznesu online brzmi: miej swoją listę mailingową. Buduj bazę osób, z którymi możesz się skontaktować zawsze i wszędzie, niezależnie od mediów społecznościowych. To dobra i mądra zasada, ale… skąd wziąć taką bazę? Jeśli dopiero startujesz z działaniami biznesowymi w sieci i zastanawiasz się, od czego zacząć budowanie listy mailingowej – ten artykuł jest dla ciebie.

Potraktuj go jako przekrojowy przewodnik i punkt wyjścia do budowania swojej listy mailingowej. Pokażę ci w nim o czym powinnaś pamiętać, by zacząć gromadzić adresy email skutecznie i zgodnie z prawem. Nawet, jeśli teraz jesteś w tym totalnie zielona!

A na końcu znajdziesz niespodziankę: checklistę, dzięki której nic ci nie umknie przy zakładaniu własnego newslettera, więc czytaj dalej!

Od czego zacząć budowanie listy mailingowej?

Kwestie techniczne – programy do wysyłki newslettera, wtyczki, formularze

Zacznijmy od spraw technicznych, które są najszybsze i najprostsze do wdrożenia, a jednocześnie wciąż potrafią wprowadzić sporo zamieszania.

Czego potrzebujesz, żeby założyć newsletter? Absolutna podstawa to odpowiedni system do wysyłki maili, czyli taki program, który umożliwi ci gromadzenie adresów email, zarządzanie nimi oraz tworzenie i wysyłanie wiadomości (tzw. kampanii). Idealnie, gdyby pozwalał do tego na analizę statystyk oraz projektowanie automatyzacji – to z góry ustalone sekwencje maili, które wysyłają się same zgodnie z określonymi przez ciebie warunkami (np. do nowych osób na liście). Wisienką na torcie jest możliwość tworzenia stron lądowania, służących do zapisu na twój newsletter.

Porównanie systemów do wysyłki newslettera

Sporo tego, prawda? Żeby ułatwić ci wybór, przygotowałam dla ciebie uproszczone porównanie pięciu popularnych systemów mailingowych: Mailchimp, Mailerlite, Freshmail, GetResponse oraz ActiveCampaign. Z niektórych z nich skorzystasz do pewnego etapu bezpłatnie (np. do 1000 adresów na liście), inne już od pierwszego dnia kosztują całkiem słono. Na początek polecam ci oczywiście skorzystanie z darmowych opcji – pozwolą ci przetestować się w tej formie komunikacji bez zbędnych inwestycji.

porównanie programów do mailingu newslettera jaki wybrać freshmail mailerlite mailchimp active campaing get response kobieca strona biznesu karolina kołodziejczyk blog dla przedsiębiorczych kobiet strategia marki

Jak widzisz, nie ma systemu idealnego. Moja rekomendacja to Mailerlite – jest banalnie prosty w obsłudze i z łatwością stworzysz w nim zarówno ładne maile, jak i formularze czy strony zapisu. Ustawisz też automatyczne sekwencje wiadomości oraz dokonasz prostej segmentacji, czyli podzielenia odbiorców choćby według ich aktywności czy zaangażowania w newsletter (ta opcja przyda ci się z czasem). Do 1000 adresów nie musisz wydawać na niego ani złotówki.

Jeżeli interesuje cię bardziej zaawansowany program, bo na przykład tworzysz złożone ścieżki klienta i potrzebujesz rozbudowanych automatyzacji – wybierz ActiveCampaing. To droga impreza, ale w wielu przypadkach warto w nią zainwestować. Niestety sam interfejs i możliwości estetyczne maili są raczej nienowoczesne, ale hej! Coś za coś.

Uwaga! WordPress a newsletter

W jednej z grup na Facebooku poświęconym kobiecym biznesom natknęłam się ostatnio na pytanie, jaką wtyczkę w WordPressie wybrać do stworzenia newslettera. Moja Droga – wybierz wtyczkę odpowiadającą twojemu systemowi do wysyłki maili! Jeśli korzystasz z Mailerlite, znajdź odpowiedni do niego plugin (pomoże ci łatwiej wstawiać formularze zapisu na stronę), jeśli korzystasz z Mailchimpa – znajdź wtyczkę Mailchimpa itd.

Nie polecam za to korzystania z wtyczek przeznaczonych do budowania bazy adresowej bezpośrednio w WordPressie. Przykładem takiego narzędzia jest Mailpoet albo Newsletter. W tym przypadku nie musisz wychodzić z kokpitu swojej strony, by wysłać mailing czy zarządzać listą, ale jeśli na przykład padnie ci serwer czy ktoś włamie się do WordPressa – wtedy również newsletter będzie niedostępny.

Czy musisz mieć firmę, by założyć newsletter?

Nie. Musisz mieć za to swoją własną domenę internetową, żeby przejść przez etap weryfikacji twojego konta w systemie mailingowym, a następnie nadawać wiadomości z własnego adresu.

Czyli że co? Czyli że adres swinkahalinka@gmail.com nie przejdzie! Oczywiście możesz założyć na niego konto w wybranym serwisie, ale nie pozwoli ci on wysłać z takiego maila newslettera. Za to kontakt@swinkahalinka.pl będzie już w porządku.

Formularz zapisu do listy mailingowej

Kolejna rzecz potrzebna, abyś mogła zacząć budowanie listy mailingowej, to formularz zapisu – czyli takie okienko, w którym zainteresowana osoba zostawia swój adres email. Zresztą na pewno już nie raz sama korzystałaś w formularzy na stronach innych: wypełniałaś pole lub dwa, klikałaś „Zapisz mnie”, a w twojej skrzynce automatycznie lądowała prośba o potwierdzenie zapisu.

Ty również musisz mieć odpowiedni formularz, żeby umożliwić chętnym zapis na twoją listę. Gdy już wybierzesz system newsletterowy oraz założysz i skonfigurujesz w nim konto, będziesz mogła stworzyć w nim wiele różnych formularzy. Zazwyczaj do wyboru dostaniesz:

  • formularze statyczne,
  • wyskakujące okienka, czyli pop-upy,
  • a w niektórych programach także strony lądowania (patrz: tabelka wyżej).

Gotowy formularz należy umieścić za pomocą kodu lub przeznaczonej do tego wtyczki na swojej stronie internetowej. Gdzie dokładnie – to zależy od ciebie. Ja stosuję w tym celu osobną stronę lądowania, pop-up przy wyjściu z witryny i statyczny banner, wyświetlający się przy każdym artykule. O różnych możliwościach kierowania odbiorców do zapisu przeczytasz zresztą za chwilę.

Ale, ale! Żeby zapis do twojej listy odbywał się zgodnie z prawem, system do mailingu i formularz nie wystarczą. Musisz spełnić także kilka warunków związanych ze znienawidzonym (dość niesłusznie) RODO. Tylko bez paniki – to wcale nie takie trudne!

Kwestie prawne a budowanie listy mailingowej (RODO)

Na początku muszę zaznaczyć, że nie jestem prawnikiem, dlatego nie wierz mi na słowo. Opowiem ci o najważniejszych założeniach i zasadach związanych z legalnym newsletterem, a po szczegóły i konkretne wsparcie odsyłam do Wojtka Wawrzaka oraz Ilony Przetacznik – mają świetnej jakości darmowe oraz płatne materiały na temat tego-całego-RODO-srodo (przecież wiem, że właśnie tak myślisz!).

Do rzeczy. Są trzy kluczowe zasady, o których musisz pamiętać:

  • Nie wysyłamy mailingów bez zgody odbiorców! Musimy uzyskać wyraźną zgodę od danej osoby, by dodać jej adres do swojej bazy kontaktów i móc kierować do niej wiadomości email.
  • Mamy obowiązek poinformowania naszych odbiorców o tym kim jesteśmy, w jakim celu prosimy ich o adres email oraz jak będziemy go wykorzystywać.
  • Jeśli ktokolwiek inny niż ty ma dostęp do danych twoich subskrybentów, powinnaś mieć podpisane tzw. umowy powierzenia oraz prowadzić wykaz takich powierzeń (zaraz zobaczysz, że nic w tym strasznego).

To oczywiście duże uproszczenie, ale póki co w zupełności ci wystarczy. Pozostaje kwestia odpowiedniego zastosowania tych zasad w praktyce.

budowanie listy mailingowej od czego zacząć newsletter, lista email - blog o biznesie, kobiecy biznes, kobiecy blog

Powierzanie danych twoich subskrybentów podmiotom trzecim

Wiem, wiem – brzmi to skomplikowanie i niezwykle urzędniczo, ale w praktyce sprawa jest całkiem prosta, serio!

Ponieważ nie zbierasz adresów email w próżni, zazwyczaj pozostawiane w formularzach dane będą dostępne też dla podmiotów trzecich: dla hostingodawcy, firmy udostępniającej ci system do mailingów albo wirtualnej asystentki, która pomaga ci w ogarnianiu strony internetowej. Twoim obowiązkiem jest zawarcie z nimi tzw. umowej powierzenia. Duże firmy, które świadczą na twoją rzecz usługi, mają już przygotowany taki dokument i przy zakładaniu konta dostaniesz go do akceptacji, więc problem z głowy.

No, przynajmniej częściowo, bo musisz sobie zrobić jeszcze listę takich powierzeń, czyli po prostu wypisać kto, po co i jakie dane twoich subskrybentów przetwarza. Wystarczy prosta tabelka w Excelu, uff! Jej treść możesz umieścić w polityce prywatności, do której za chwilę przejdziemy.

Checkboxy w formularzu zapisu

Pamiętasz o pierwszej zasadzie mówiącej, że musimy mieć od odbiorcy świadomą zgodę na przetwarzanie jego danych? Po to stosujemy tzw. checkboxy, czyli okienka do zaznaczenia przy odpowiednich zapisach.

Nie są one obowiązkowe – teoretycznie wystarczy adekwatna informacja pod formularzem zapisu, ale lepiej chuchać na zimne. Checkboxy powinny zawierać zgodę na:

  • przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych,
  • wykorzystywanie końcowych urządzeń telekomunikacyjnych dla celów marketingu bezpośredniego,
  • przesyłanie informacji handlowych za pośrednictwem poczty elektronicznej.

Mogą to być trzy osobne okienka lub jedno kompleksowe, na przykład o takiej treści jak u mnie:

Chcę zapisać się do newslettera i w związku z tym wyrażam zgodę na otrzymanie na mój adres e-mail informacji o nowościach, promocjach, produktach i usługach Kobiecej Strony Biznesu.

I znów nie jest to wcale takie straszne, prawda?

Klauzula informacyjna

Niestety, mamy przed sobą jeszcze trochę obowiązków – na przykład tak zwany obowiązek informacyjny. Mówiąc po polsku, musimy poinformować naszych subskrybentów kto, jak i po co administruje ich danymi, jak można te dane usunąć itp. Wojtek Wawrzak podaje na swoim blogu taką przykładową formułkę:

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Jan Kowalski, ul. Neonowa 123/12, 91-123 Kozia Wólka. Dane będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a RODO w celu przesyłania Ci newslettera. Dane będą przechowywane w bazie administratora przez czas funkcjonowania newslettera, chyba że wcześniej zrezygnujesz z otrzymywania newslettera, co spowoduje usunięcie danych z bazy. Będziesz mieć prawo do żądania od administratora dostępu do swoich danych osobowych oraz do ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych – na zasadach określonych w art. 16 – 21 RODO. W każdej chwili będziesz mógł wycofać zgodę na otrzymywanie newslettera. Jeżeli uznasz, że Twoje dane są przetwarzane niezgodnie z przepisami prawa, będziesz mógł wnieść skargę do organu nadzorczego. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu do newslettera.

Wyobraź sobie coś takiego pod formularzem zapisu! Użytkownicy uciekliby z krzykiem, dlatego masz możliwość wykorzystać wersję skróconą zapisu pod formularzem lub nawet całkowicie z niej zrezygnować, a pełną treść informacji zawrzeć w mailu z potwierdzeniem zapisu.

budowanie listy mailingowej od czego zacząć newsletter, rodo - blog o biznesie, kobiecy biznes, kobiecy blog

Polityka prywatności

To dokument obowiązkowy na Twojej stronie internetowej. Polityka prywatności powinna zawierać wszystkie szczegółowe informacje związane z przetwarzaniem danych osobowych, jednak pamiętaj – musi być zrozumiała dla odbiorcy. Czyli w praktyce rezygnujemy z prawniczego żargonu i staramy się pisać tak, żeby użytkownik nie musiał domyślać się o co nam chodzi.

W takim dokumencie wypisujemy też wszystkie pliki cookies, jakie są wykorzystywane w ramach witryny, na przykład ciasteczka od:

  • Pixela Facebooka,
  • Google Analytics,
  • YouTube,
  • Wtyczek społecznościowych,
  • Wtyczek afiliacyjnych,
  • Systemu do komentarzy (np. Disqus),
  • Chatu Messengera

Itede itepe. Plików cookies może być naprawdę wiele, a w dodatku na ich używanie nasz odbiorca także powinien wyrazić zgodę – dlatego warto, żebyś zadbała też o wyskakujący po pierwszym wejściu na stronę pasek z informacją o ciasteczkach i przyciskiem akceptacji.

Zapis w formie double opt-in

Proponuję Ci wdrożyć jeszcze jedno rozwiązanie, czyli podwójne potwierdzenie zapisu na newsletter (double opt-in). Na pewno wiesz o co chodzi, bo nie raz już widziałaś to w praktyce.

Po wypełnieniu formularza nasz przyszły subskrybent dostaje na maila prośbę o kliknięcie w specjalny przycisk, jeśli na pewno chce się zapisać na naszą listę. Dzięki temu unikamy sytuacji, w której do naszej bazy trafia ktoś, kto podał błędny lub nieswój (tak, to się zdarza) adres email. Chronimy użytkowników przed spamem, a siebie przed karami.

W tej chwili praktycznie wszystkie systemy do mailingu oferują opcję zapisu double opt-in, więc nie będziesz miała z tym żadnego problemu.

Zanim przejdę do kolejnego obszaru, czyli strategii budowania listy, muszę wyraźnie zaznaczyć dwie rzeczy. Po pierwsze – wymienione przeze mnie działania to nie wszystko. Zajrzyj do wspomnianego już Wojtka Wawrzaka po więcej informacji i nie bój nic, bo wdrożenie RODO naprawdę nie jest trudne. Po drugie – jeśli chciałabyś zerknąć do mojej polityki prywatności i zobaczyć jak wygląda, to… nie rób tego. Co prawda spełnia ona minimum poprawności, ale właśnie jest pisana od nowa przez prawnika i nie chciałabym, żebyś się na niej wzorowała.

Strategia pozyskiwania odbiorców

Na koniec zostawiłam sobie mój ulubiony temat, czyli strategię. Wiele osób nie zawraca sobie nawet nią głowy, bo słysząc „strategia” myślą „trudne do zrobienia, drogie do wdrożenia, a w ogóle to po co mi to”?

A no po to, żebyś mogła w przemyślany i skuteczny sposób działać z poczuciem celowości. Strategia to nic innego jak określenie metod na dojście z punktu A do punktu B. Dlatego zadam ci teraz kilka pytań, na które szczerze sobie odpowiedz, zanim uruchomisz zapis do newslettera.

Po co ci newsletter?

Jaki konkretnie cel masz w zbieraniu listy email? Chcesz budować wokół swojej marki zaangażowaną społeczność, do której będziesz wysyłać informacje o nowych publikacjach? Gromadzić potencjalnych klientów i rozsyłać oferty sprzedażowe? Może baza odbiorców jest ci potrzebna, ponieważ wprowadzasz na rynek swoje produkty lub na przykład zależy ci na kompleksowej współpracy z cudzymi markami – z mojej perspektywy nie ma to znaczenia, bo każdy z tych powodów jest dobry. Ty jednak musisz doskonale wiedzieć po co to wszystko robisz.

Polecam ci drążyć pytanie „po co?” tak długo, aż dojdziesz do swojej najgłębszej motywacji.

  • Chcę założyć newsletter. Po co? Żeby zbudować społeczność. Po co? Żeby więcej osób na bieżąco czytało moje artykuły na blogu. Po co? Żeby moje statystyk były atrakcyjne dla reklamodawców. Po co? Żebym mogła zarabiać pieniądze.
  • Chcę założyć newsletter. Po co? Żeby zebrać listę osób zainteresowanych moim produktem. Po co? Żeby wysyłać do nich maile w kampanii sprzedażowej. Po co? Żeby niższym kosztem i z większą skutecznością prowadzić sprzedaż w ramach mojej marki. Po co? Żebym mogła zarabiać pieniądze.

To tylko przykłady, na bazie których możesz rozpocząć swój własny proces budowania strategii pozyskiwania odbiorców.

budowanie listy mailingowej od czego zacząć newsletter, jak pozyskać czytelników - blog o biznesie, kobiecy biznes, kobiecy blog

Kim są twoi odbiorcy?

Mając określony taki cel strategiczny dla swojej listy email, powinnaś zastanowić się kto na tę listę ma w ogóle trafić. Niekoniecznie będzie to dokładnie taka sama grupa docelowa, jaką określiłaś dla całej swojej strony internetowej czy marki w ogóle (bo mam nadzieję, że to zrobiłaś?). Najczęściej osoby, które najlepiej spełnią twoje założenia, są węższym wycinkiem (segmentem) całego „targetu” – twojej grupy odbiorców.

Nie chcę rozpisywać się na ten temat, ponieważ stworzyłam cały mini kurs pomocny w określaniu swojego wymarzonego klienta. Możesz wykorzystać te materiały również dla konkretnego projektu, jakim jest baza mailingowa, a znajdziesz je tutaj -> mini kurs „Idealny klient”

Za to zwrócę twoją uwagę na jedną konkretną kwestię: z jakim problemem borykają się twoi odbiorcy i jak możesz im dostarczyć narzędzia do jego rozwiązania? Jak możesz im pomóc? To kluczowe dla kolejnego punktu na naszej strategicznej liście, czyli…

Co dasz w zamian? Lead magnet – prezent za zapis

Jeśli wiesz kim są twoi odbiorcy, gdzie znajdziesz ich w Internecie i czego z kolei oni tam szukają, to nic, tylko ich „zebrać”, prawda? Ale, ale… Chyba nie oczekujesz, że zostawią ci swój adres mailowy zupełnie za darmo?

Potraktuj zapis na twoją listę email jak transakcję wiązaną. Ty dostajesz adresy i możliwość kierowania komunikatów prosto do skrzynki odbiorczej twoich subskrybentów, ale w zamian oni też powinni coś otrzymać. O takim upominku mówimy freebie (darmówka) czy lead magnet – magnes na potencjalnych klientów.

Do popularnych lead magnetów należą różnego rodzaju PDF-y, grafiki, szablony, nagrania video czy kursy email, a w przypadku sklepów są to niejednokrotnie zniżki lub darmowe próbki produktów cyfrowych. Jeśli chcesz, by twój prezent za zapis do newslettera był skuteczny i przyciągał właściwe osoby, pracuj nad nim z myślą o swoim cel strategicznym oraz potrzebach grupy odbiorców.

Mój główny lead magnet to kurs „Idealny klient”, o którym wspomniałam wyżej. Odpowiada on na konkretny problem moich czytelniczek i pomaga im go rozwiązać. Co takiego ty możesz stworzyć, żeby wesprzeć swoich czytelników?

Spokojnie, nie robisz jednego prezentu na zawsze – z czasem możesz, a nawet powinnaś go zmienić, jednak od czegoś trzeba zacząć. Niech twój upominek będzie przydatny, atrakcyjny i… niedoskonały! Nie spędzaj całych tygodni na wymyślaniu go i tworzeniu, bo trochę mija się to z celem, jakim jest aktywne budowanie listy. Wypuść tzw. minimum viable product (najprostsza działająca wersja produktu), a poprawki wprowadzaj w czasie.

budowanie listy mailingowej od czego zacząć newsletter, freebie - blog o biznesie, kobiecy biznes, kobiecy blog

Lead magnet wiąże się z dwoma dodatkowymi zasobami: landing pagem i formularzami zapisu oraz automatyzacją wysyłki. Wzmiankę o nich widziałaś już w części dotyczącej technikaliów, a szczegółowo omówimy to sobie innym razem – póki co musisz wiedzieć, że twoje freebie nie wyśle się samo i twoją rolą jest umożliwienie odbiorcom jego pozyskania.

Dystrybucja – jak ludzie do ciebie trafią?

Na końcu przechodzimy do pozyskiwania odbiorców. Musimy im stworzyć ku temu odpowiednie warunki, bo jeśli nie opublikujemy nigdzie formularza zapisu albo nikomu o nim nie powiemy, to… nikt się nie zapisze. Proste!

Jeśli jesteś zainteresowana tajnikami strategii pozyskiwania odbiorców to koniecznie daj mi znać (pisz na karolina@kobiecastronabiznesu.com). Tymczasem w skrócie podpowiem ci najważniejsze działania, które możesz podjąć:

  • Umieść formularz zapisu w widocznym miejscu na swojej stronie głównej, w panelu bocznym bloga, nawet w stopce.
  • Utwórz pop up, czyli wyskakujące okienko na stronie z formularzem zapisu, które będzie otwierać się przy wychodzeniu z twojej strony.
  • Jeśli masz landing page, podlinkuj go na swoim fanpage, w bio na Instagramie, w opisie kanału na YouTube, w stopce mailowej. Kieruj do niego wszędzie tam, gdzie to możliwe i uzasadnione.
  • Stwórz zdjęcie w tle na Facebooku, które również będzie informowało o twoim freebie i kierowało do niego odbiorców.
  • Wykorzystuj grupy tematyczne, w których często w ciągu tygodnia czy miesiąca funkcjonuje dzień reklam. W interesujący sposób (spamowanie odpada!) zaproś do zapisu na newsletter i pobrania prezentu.
  • Ustaw płatną reklamę w mediach społecznościowych. To świetna metoda, a przy okazji niekoniecznie droga – ostatnio dzięki inwestycji 50 złotych w reklamę pozyskałam dokładnie 111 nowych odbiorców. I to wcale nie jest najlepszy możliwy wynik!
  • Zorganizuj wyzwanie w mediach społecznościowych, w którym centralnym materiałem edukacyjnym będzie właśnie ten dostępny po zapisie na twoją listę.
  • Zastanów się, jak możesz zwiększyć ogólny ruch na swojej stronie internetowej poprzez media społecznościowe i content marketing.

Miej świadomość, że bardzo upraszczam. Inaczej powstałby nie artykuł, a cały ebook! Wskazałam ci jednak kluczowe punkty potrzebne do położenia fundamentów pod twoją własną listę email, z którymi możesz zacząć działać.

Mam też dla ciebie prezent: wygodną checklistę do druku! Dzięki niej będziesz wiedziała co robić i ewentualnie na jakie tematy potrzebujesz więcej informacji. Rozpędziłam się i zahaczyłam tam nawet o trochę więcej szczegółów, wybacz! Pobierzesz ją bezpłatnie tutaj:

Po dodatkowe treści związane z email marketingiem i budowaniem społeczności wokół newslettera zaglądaj na Kobiecą Stronę Biznesu regularnie. Może zainteresuje Cię też artykuł “Skąd brać pomysły na treści do newslettera (i nie tylko)” – jeśli budowanie listy mailingowej to Twój cel, koniecznie go przeczytaj!

A jeśli masz pytania do tego artykułu, to śmiało pisz w komentarzu, na Instagramie lub na adres karolina@kobiecastronabiznesu.

P.S.

Jeśli ten materiał był dla ciebie przydatny, podeślij go koleżance, którą też interesuje budowanie listy mailingowej od podstaw!

Przeczytaj również:

Udostępnij artykuł
Share on facebook
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print
Odbierz darmowy mini kurs
Darmowy pdf Idealny klient - jak określić swoją grupę docelową - Karolina Kołodziejczyk kobieca strona biznesu

Zostaw komentarz

Spokojnie, Twój adres email nie będzie publiczny. Pola wymagane oznaczyłam *.

Odbierz darmowy mini kurs
Darmowy pdf Idealny klient - jak określić swoją grupę docelową - Karolina Kołodziejczyk kobieca strona biznesu
Logo Kobieca Strona Biznesu - budowanie marki dla kobiet, rozwój firmy, kobiecy biznes
Logo Kobieca Strona Biznesu - budowanie marki dla kobiet, rozwój firmy, kobiecy biznes

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autorki jest naruszeniem prawa!

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego działania, korzystania z narzędzi analitycznych, marketingowych, wtyczek społecznościowych i systemu komentarzy. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
ODEBRAŁAŚ JUŻ DARMOWY PDF?
Zapisz się do newslettera, pobierz karty pracy "Idealny klient" i określ w końcu swoją grupę docelową