Jak się robi ebooka? [CASE STUDY]

Jak się robi ebooka, projektowanie ebooka, skład ebooka - blog dla przedsiębiorczych kobiet, kobieca marka, Kobieca Strona Biznesu, Karolina Kołodziejczyk
Jeśli budujesz markę eksperta, pewnie myślałaś już o wydaniu własnego ebooka. To król wśród produktów elektronicznych – jego stworzenie kosztuje stosunkowo niewiele, koszty ponosisz jednorazowo, za to zyski czerpiesz miesiącami czy nawet latami. A jak się robi ebooka? Pokażę Ci na przykładzie mojej współpracy z Martą z bloga Apetyt na życie.

Od razu przyznam Ci się, że redagowanie i projektowanie graficzne ebooków należą do moich ulubionych zadań. Uwielbiam nadawać realny kształt słowom, dopieszczać przekaz, a potem obserwować, jak kobiety z dumą pokazują swoje dziecko światu. Zresztą powstawanie ebooka w pewnym sensie przypomina poród – bywa trudne, długie i bolesne, ale bardzo satysfakcjonujące. (Nie łap mnie jednak za słowo, bo o porodach wiem tyle, co o fizyce kwantowej).

Jak się robi ebook? 6 kroków do Twojej książki

Zaczynamy od… napisania ebooka. O tym, jak się za to zabrać, przeczytasz niebawem po Kobiecej Stronie Biznesu, a na razie po prostu przyjmij do wiadomości, że tego nikt nie zrobi za Ciebie. Owszem, możesz wynająć tzw. ghost writera, czyli takiego pisarza-ducha, pod którego pracą się podpiszesz, ale po co? Budując markę eksperta, bazujesz na własnej wiedzy i doświadczeniu. Dodatkowo masz swój unikalny styl komunikacji ze światem, który często stanowi dla odbiorców wartość dodaną. Nie warto się tego pozbywać.

Marta przysłała mi 45 stron tekstu na dość trudny temat – ebook dotyczył niedoczynności tarczycy i Hashimoto. Na tej podstawie dokonałyśmy wyceny projektu. Obejmowała zarówno pracę z tekstem, czyli jego redakcję i korektę, jak i skład graficzny.

Krok 1. Korekta i redakcja

Zaczęłyśmy właśnie od doszlifowania treści. Moją rolą było wyłapanie oraz poprawienie błędów gramatycznych, stylistycznych czy interpunkcyjnych, a także literówek i innych baboli, które mogą przytrafić się podczas pracy w edytorze tekstu. Skupiłam się również na płynności czytania – to bardzo ważne, by czytelnik gładko płynął przez materiał. Oznaczałam więc niejasne fragmenty i punkty wymagające doprecyzowania, a Marta merytorycznie je poprawiła.

Każdą, nawet najdrobniejszą zmianę, nanosiłam na tekst w trybie śledzenia zmian. To bardzo przydatna funkcja w Wordzie (w dokumentach Google znajdziesz ją jako tryb sugestii) – dzięki temu wszystkie poprawki są widoczne gołym okiem i nie trzeba domyślać się, gdzie się coś zmieniło. Dodatkowo korzystałyśmy z funkcji komentarzy do wymiany uwag.

Krok 2. Ustalenie kolorystyki oraz układu treści

Gdy ustaliłyśmy już ostateczny kształt treści, mogłyśmy zająć się wyglądem ebooka. Na pierwszy ogień wzięłyśmy określenie kolorystyki. Marta lubi kolor zielony, ja jednak nie chciałam powielać tak popularnego w branży dietetycznej motywu. Zdecydowałyśmy się na kompromis – zamiast zieleni trawiastej wybrałyśmy zieleń szmaragdową. Taka głębsza, bardziej przygaszona barwa daje wrażenie większej powagi. W przypadku tematyki okołomedycznej jest to jak najbardziej pożądany efekt.

Jak się robi ebooka, projektowanie ebooka, skład ebooka - blog dla przedsiębiorczych kobiet, kobieca marka, Kobieca Strona Biznesu, Karolina Kołodziejczyk
Po środku widzisz efekt końcowy – na taki layout ebooka zdecydowała się Marta.

Następnie przygotowałam dwie propozycje tzw. layoutu, czyli układu treści. Marta… nie wybrała żadnego z nich. Finalnie przygotowałam więc połączenie obu wersji, które okazało się strzałem w dziesiątkę.

Najważniejsza była tu przejrzystość i czytelność tekstu. Postawiłam na wyróżnienie ważnych fragmentów i dużo zdjęć – sprawiają one, że mózg i oczy odpoczywają. Nasz cel został osiągnięty, bo już po wypuszczenia ebooka w świat Marta dostała wiele pozytywnych komentarzy właśnie na temat przyjemności czytania.

Krok 3. Skład tekstu

Na tym etapie pozostało mi wlać tekst w wybrany layout. Stworzyłam kilka różnych układów stron w programie inDesign – tak, aby ebook nie wyglądał zbyt monotonnie, ale też nie był zbyt pstrokaty. Zresztą to tekst w dużej mierze wymagał ode mnie zastosowania zróżnicowanej formy wizualnej.

Z perspektywy klienta to najnudniejszy etap prac. Marta nie miała tu już większego udziału, choć pomagała mi wyłapywać jeszcze ewentualne błędy. Z 44 stron tekstu w Wordzie wyszedł nam PDF o objętości aż 86 stron – czyli miał być ebook, a powstało całkiem niezłe ebooczysko. Finalnie ebook liczy 90 stron.

Krok 4. Wybór grafik i uzupełnienie treści

Następnym krokiem było dobranie zdjęć. Korzystałam tu przede wszystkim z płatnych banków, tzw. stocków – Adobe Stock oraz abonamentu premium w serwisie Freepik.

Zależało mi na tym, żeby nie używać powszechnie dostępnych zdjęć. Siłą rzeczy znacznie częściej powtarzają się one w różnych publikacjach, a my chciałyśmy stworzyć coś bardziej unikalnego. Koszt obu subskrypcji wynosi mnie ok. 350 zł miesięcznie, ale weź pod uwagę, że w ich ramach pobieram pliki także do innych projektów.

Trafiłam z doborem zdjęć w zdecydowanej większości przypadków. W dwóch miejscach Marta powiedziała veto, więc podmieniłyśmy fotki na inne. Gdy już wszystkie grafiki były na swoim miejscu, mogłam na początku ebooka dodać spis treści. Dodatkowo Marta przygotowała jeszcze bibliografię, którą umieściłyśmy na końcu.

Krok 5. Projekt i wybór okładki

Być może wydaje się, że najtrudniejsze już za nami… A gdzie tam! Teraz mnie czekało zaprojektowanie, a Martę – wybór okładki. Na początku zdecydowałam się na wykorzystanie neutralnego znaczeniowo zdjęcia, które idealnie pasowało kolorystycznie. Marta nie była przekonana. Stworzyłam więc kolejne wersje, które wylądowały na fanpage’u Apetyt na życie i zostały poddane surowej ocenie fanów.

Jak się robi ebooka, projektowanie ebooka, skład ebooka - Marta Skoczeń, Apetyt na życie, Niedoczynność tarczycy i Hashimoto w pigułce - blog dla przedsiębiorczych kobiet, kobieca marka, Kobieca Strona Biznesu, Karolina Kołodziejczyk
Takie opcje okładki Marta pokazała swoim fanom na Facebooku.

Głosy były bardzo podzielone, a Marta – dalej niezdecydowana. Wymyślała, kombinowała, aż w końcu zdecydowała się na najprostszą możliwą opcję, czyli swoje zdjęcie. Muszę powiedzieć, że odetchnęłam wtedy z ulgą… Tarczyca nie jest zbyt fotogeniczna, a ja nie specjalizuję się w grafice komputerowej jako takiej, więc zadanie naprawdę było trudne.

Ostatecznie okładka wygląda tak:

Jak się robi ebooka, projektowanie ebooka, skład ebooka - Marta Skoczeń, Apetyt na życie, Niedoczynność tarczycy i Hashimoto w pigułce - blog dla przedsiębiorczych kobiet, kobieca marka, Kobieca Strona Biznesu, Karolina Kołodziejczyk

Krok 6. Promocja i przygotowanie sprzedaży

Żeby pomóc Marcie wypromować ebook, przygotowałam kilka bardzo prostych grafik do mediów społecznościowych z wizualizacją jej książki. Dodatkowo pierwszy rozdział posłużył jako zachęta do zakupu. Stworzyłam też krótki opis do sklepu, który wcześniej skonfigurowałam.

Strona Marty nie była w żaden sposób przygotowana do uruchomienia sprzedaży, dlatego pomogłam jej zainstalować i skonfigurować wtyczkę Woocommerce, wstawiłam regulamin sklepu, a następnie podpięłam system płatności – w tym przypadku Przelewy24.

I gotowe! Cała reszta była już w rękach Marty. Jeszcze w dniu premiery ebooka zebrała pozytywne komentarze, więc całą misję uznaję za udaną.

Co musiała zrobić Marta?

Przejęłam większość kwestii technicznych związanych z powstaniem ebooka, ale Marta też się nie nudziła. Do jej zadań należało:

  • napisanie ebooka (no heloł),
  • zweryfikowanie moich poprawek i komentarzy,
  • wybranie układu treści,
  • sprawdzenie czy dobór zdjęć jest ok,
  • wybranie okładki,
  • założenie konta w serwisie Przelewy24,
  • promocja ebooka.

Jak na pierwszy raz poradziła sobie z tym wszystkim naprawdę nieźle i… już myśli o wydaniu kolejnej książki! Trzymam za nią kciuki, a Ciebie – jeśli jesteś zainteresowana tematyką odżywiania i zdrowego stylu życia – odsyłam na blog oraz fanpage Marty.

Widzisz, jak w dużym skrócie wygląda mój proces pracy na ebookami. Jeśli jednak zastanawiasz się jak zrobić ebooka samodzielnie, to napisz do mnie na karolina@kobiecastronabiznesu.pl – chętnie odpowiem na wszystkie Twoje pytania. A może już wypuściłaś swoje własne, elektroniczne dziecko w świat? Daj znać w komentarzu!

Przeczytaj również:

Udostępnij artykuł
Share on facebook
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print
Odbierz darmowy mini kurs
Darmowy pdf Idealny klient - jak określić swoją grupę docelową - Karolina Kołodziejczyk kobieca strona biznesu

2 thoughts on “Jak się robi ebooka? [CASE STUDY]”

    1. Karolina Kołodziejczyk

      Sądząc po tym, czym się zajmujesz, na pewno będzie bardzo ciekawy – masz świetny temat, którym na pewno zainteresowałabym się będąc mamą bystrego dzieciaka ;) Niedługo na blogu pojawią się wskazówki, jak samodzielnie i bez dużych umiejętności graficznych wydać ebooka samego, praktycznie bez kosztów, zapraszam więc do obserwowania mnie choćby na Facebooku: https://www.facebook.com/kobiecastronabiznesu.blog
      A w razie pytań służę pomocą! Trzymam kciuki :)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odbierz darmowy mini kurs
Darmowy pdf Idealny klient - jak określić swoją grupę docelową - Karolina Kołodziejczyk kobieca strona biznesu
Logo Kobieca Strona Biznesu - budowanie marki dla kobiet, rozwój firmy, kobiecy biznes
Logo Kobieca Strona Biznesu - budowanie marki dla kobiet, rozwój firmy, kobiecy biznes

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autorki jest naruszeniem prawa!

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego działania, korzystania z narzędzi analitycznych, marketingowych, wtyczek społecznościowych i systemu komentarzy. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
ODEBRAŁAŚ JUŻ DARMOWY PDF?
Zapisz się do newslettera, pobierz karty pracy "Idealny klient" i określ w końcu swoją grupę docelową