Moich 10 zasad biznesowych na 2020 rok. Zainspiruj się! [+ podcast]

zasady biznesowe 2020 własne reguły w marce w biznesie - blog dla przedsiębiorczych kobiet kobieca strona biznesu karolina kołodziejczyk
Nowy rok to potężna metafora. Widzimy przed sobą czystą kartkę, niezabazgraną jeszcze złymi decyzjami, błędami i żalem. Jedni wykorzystują to, by postawić przed sobą cele, zrobić postanowienia, a ja… ustawiam reguły gry. Stworzyłam dla siebie spis 10 zasad biznesowych, których w 2020 roku chcę się trzymać. Dlaczego? Po co? I jak możesz wytyczyć takie zasady dla siebie? Czytaj dalej!

Uzupełnieniem tego wpisu jest tajemny, premierowy odcinek podcastu!

Skąd pomysł na biznesowe zasady?

Pierwszy rok prowadzenia firmy mnie wykończył – dosłownie, bo właśnie odchorowuję go grypskiem tysiąclecia. Gdybym spojrzała na swój biznes z zewnątrz, to pewnie byłabym pod wrażeniem: zrealizowałam swoje cele finansowe, nawiązałam wiele świetnych współprac, wydałam z zyskiem pierwszy produkt cyfrowy. Tylko ja wiem jednak, ile mnie to wszystko kosztowało. Ile stresu, dyskomfortu, ile zmęczenia. I jak bardzo zaważyło to na innych obszarach mojego życia.

Dlaczego? Bo podejmowałam nieprzemyślane decyzje pod wpływem chwili. Bałam się postępować w zgodzie ze sobą albo nie wiedziałam, co miałoby to w danym przypadku oznaczać. I mówiąc zupełnie szczerze – nie szanowałam swojej pracy, swojego czasu ani swojego zdrowia. Teraz wiem, że nie chcę powtarzać tych błędów.

Moje zasady biznesowe na 2020 rok

Właśnie z tego powodu – by łatwiej podejmować trudne decyzje i robić to zgodnie z moimi wartościami – stworzyłam taki swoisty regulamin biznesowy na 2020 rok. Ma mi pomóc dokonywać mądrych wyborów, które będą wspierać moje cele. Poniżej pokażę ci, jakie reguły dla siebie ustaliłam i dam ci kilka wskazówek, jak sama możesz napisać swój własny regulamin.

Pracuję dla klientów nie więcej niż 10 godzin dziennie

Być może tobie to wydaje się dużo – dla mnie będzie istotną zmianą na lepsze. W roku 2019 mój przeciętny dzień pracy trwał 13 godzin i wiem na pewno, że dłużej nie jestem w stanie tak pracować. Z drugiej strony nie widzę w tej chwili możliwości, by zmieścić się w 8 godzinach dziennie – to cel, do którego będę dążyć.

Mój tydzień pracy kończy się w sobotę o 12:00

Bardzo ważne jest dla mnie odzyskanie wolnych weekendów, które będę mogła przeznaczyć na spędzanie czasu z bliskimi, relaks i rozwój. Do tej pory bezrefleksyjnie zatapiałam się w pracy w sobotę rano, po południu robiłam przerwę na obiad, a potem znów wracałam do komputera. Stało się to moim nawykiem. Wiem, że nie wyplenię go pstryknięciem palca, dlatego wciąż daję sobie mniej więcej 4 godziny na realizację zadań, a potem – laba.

Moja minimalna stawka godzinowa wynosi X i jest nienegocjowalna

Głównym powodem, dla którego w 2019 roku pracowałam tak dużo, była zbyt niska wycena mojej pracy. Musiałam więc brać więcej zleceń tylko po to, by utrzymać standard „etatowego” życia – a i tak nie było przy tym mowy o oszczędnościach czy większych inwestycjach.

W 2020 roku ustaliłam sztywną stawkę godzinową, która nie podlega negocjacjom. Stopniowo będę na nią przestawiać stałych klientów, a dla nowych przygotowuję już zaktualizowaną ofertę. Zyskam dzięki temu nie tylko czas i pieniądze – wyższa stawka pozwoli mi też lepiej wyselekcjonować osoby do współpracy.

zasady biznesowe 2020 własne reguły w marce w biznesie - blog dla przedsiębiorczych kobiet kobieca strona biznesu karolina kołodziejczyk

W przypadku zleceń rozliczanych w pakietach godzinowych, pobieram płatność z góry

Bardzo istotna dla mnie kwestia – koniec z pracą za darmo. Często pracuję z klientkami nad wdrażaniem strategii marki w ramach pakietów godzinowych, a dotychczas faktury wystawiałam dopiero po wyczerpaniu tych pakietów. Zbyt wiele razy kończyło się to dla mnie opóźnieniami w płatnościach, a nawet stratami. Nie mogę i nie chcę dłużej sobie na to pozwalać.

W 2020 roku pobieram płatność z góry, zabezpieczając oczywiście klientki odpowiednim zapisem w umowie. Podobnie jak stawka godzinowa, ten warunek nie będzie podlegał negocjacjom.

Poświęcam przynajmniej godzinę dziennie na rozwój swojej marki

Uwielbiam to, co robię w ramach Kobiecej Strony Biznesu. Kocham dzielić się wiedzą z moimi czytelniczkami, budować z nimi relacje czy tworzyć własne produkty – to wszystko jednak bardzo łatwo zepchnąć na dalszy plan. Stąd decyzja, by 60 minut dziennie przeznaczyć wyłącznie na działania związane z KSB.

Może to być 15 minut rano, pół godziny w czasie przerwy od pracy dla klientek i kolejne 15 minut wieczorem – nieważne. Liczy się dla mnie to, by ciągle iść do przodu. Choćby małymi krokami.

Nie chodzę w piżamie

Brzmi głupio? Zupełnie niebiznesowo? Błąd! Pewnie każdy, kto pracuje w domu, napotyka na swojej drodze taką pokusę, żeby prosto z łóżka wytoczyć się do biurka. I z lekkim wstydem przyznaję, że poddaję się jej stanowczo za często.

Tymczasem szlajanie się po domu w piżamie działa na nas naprawdę demotywująco, nawet jeśli nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Podobnie jak pościelenie łóżka, przebranie się w ciuchy „robocze” daje nam sygnał, że oto z trybu relaks przechodzimy w tryb produktywność. To robi różnicę, serio!

Odmawiam współpracy, jeśli jej nie czuję

Takie proste, a takie trudne. W 2020 roku zamierzam dużo bardziej ufać swojej intuicji, bo jak się przekonałam się – rzadko się myli.

Czasami już na etapie wstępnych rozmów z potencjalną klientką czuję, że między nami nie iskrzy, że coś jest nie tak, choć nie umiem powiedzieć co. Dotychczas przymykałam na to oko. A potem żałowałabym, że wpakowałam się w kabałę… Bo naprawdę, w 9 na 10 przypadków współpraca, co do której nie byłam przekonana, źle się dla mnie kończyła. Albo była bardzo toporna i wszystko szło pod górę, albo klientka okazywała się nie do końca uczciwa. W związku z tym moja nowa zasada jest prosta: nie czuję – nie robię. Wolę skoncentrować swoją energię na szukaniu bardziej dopasowanego do mnie kontrahenta.

Nie odpisuję na wiadomości klientów, wysyłane na mój prywatny Messenger

Jestem bardzo dumna z tego, że z wieloma klientkami wyrobiłam sobie naprawdę fajne, koleżeńskie relacje. Ten medal ma jednak dwie strony – tą ciemną stanowi pisanie do mnie w sprawach pracy za pośrednictwem prywatnego Messengera. Jestem na urlopie? Trudno. Próbuję odciąć się od spraw biznesowych wieczorami? Nic nie szkodzi? Chcę spędzić spokojny weekend? Nie ma mowy.

Może pomyślisz: wystarczy poprosić, to nie będą pisać. A ja chciałabym, żeby to było takie proste! Wiele osób po prostu takie prośby ignoruje i ciężko mi nawet mieć im to za złe, skoro przyzwyczaiłam moje klientki do tego, że jestem dla nich dostępna w piątek, świątek i niedzielę. Biorę za to odpowiedzialność, ale… w tej chwili zaczęłam po prostu ignorować niechciane wiadomości.

Dokładnie to samo będę robić w 2020 roku, a nowym klientkom w ogóle nie dam takiej możliwości kontaktu.

social media 2020 zasady kobieca strona biznesu blog dla przedsiębiorczych kobiet budowanie marki karolina kołodziejczyk

Nie włączam mediów społecznościowych przed 8:00

I tobie polecam to samo. Naprawdę nic tak ważnego nie dzieje się na Instagramie czy na Facebooku, żeby miało pierwszeństwo przed wzięciem porannego prysznica, zjedzeniem śniadania czy rozciągnięciem się. U mnie jednak wygląda to tak, że otwieram oczy, siadam na łóżku i sięgam po telefon.

Po co? Nie wiem. Nie daje mi to absolutnie nic oprócz zaśmiecenia umysłu już w kilka minut po jego uruchomieniu. Na pewno nie chcę tego dalej kultywować.

Priorytetem zawsze są zadania, które bezpośrednio przekładają się na dochód

Mimo wszystkich tych zasad, raz na jakiś czas na pewno przyjdzie taki moment, w którym będę musiała wybierać. Zrezygnować z jednej rzeczy, by móc zrealizować inną. Gdy tak się stanie to wiem, co powinnam odpuścić – wszystkie te działania, które nie przyniosą mi dochodu. To znaczy: media społecznościowe, blog, podcast, newsletter… Niestety nie zarabiam na żadnej z tych platform. Zarabiam wykonując pracę dla klientek oraz tworząc własne produkty.

Moim priorytetem zawsze będzie właśnie zarabianie pieniędzy – no, przynajmniej do momentu, w którym imperium KSB będzie się samo kręcić 😉 Przecież biznes to biznes, prowadzę go po to, by przynosił mi dochód, utrzymywał mnie i pozwalał oszczędzać. Dotychczas zdarzało mi się o tym zapominać, co nie daje dobrych efektów.

Jak możesz stworzyć własne zasady?

Po pierwsze pamiętaj, że nie musi ich być 10, tak jak u mnie. Być może wystarczą ci 3 reguły, a może potrzebujesz 20 – wszystko zależy od ciebie. Po drugie, możesz spisać regulamin również dla życia prywatnego, jeśli tylko chcesz. Ważne, żeby był to osobny dokument czy po prostu osobny zestaw takich zasad. Pomoże ci to zachować porządek i rozgraniczyć te strefy życia, które nie powinny się pokrywać.

A teraz do brzegu – jak możesz stworzyć własne zasady biznesowe? To tylko kilka kroków.

  • Zastanów się, co Cię unieszczęśliwia? Co wywołuje w Tobie sprzeciw? Co powoduje dyskomfort? Jakich swoich zachowań, decyzji żałujesz? Zidentyfikuj obszary, które prowadzą do negatywnych emocji i doświadczeń. A potem pomyśl, jak możesz im zapobiec – to będą Twoje zasady (patrz: nie odpisuję na wiadomości klientów, wysłane na mój prywatny Messenger)
  • Na jakie pytania odpowiadasz zbyt często? Być może twoi klienci wciąż pytają o zniżki, a ty nie wiesz jak wówczas zareagować? Albo partner biznesowy chce, żebyś co drugi dzień zostawała po godzinach, czego ty z kolei wcale nie chcesz robić. To dobra przestrzeń do ustalenia reguł (patrz: moja minimalna stawka godzinowa wynosi X i jest nienegocjowalna)
  • Jakie pozytywne nawyki czy postawy chcesz w sobie wzmocnić? Spójrz na zasady przez pryzmat dobrej zmiany, którą chcesz wprowadzić w życiu lub biznesie. (patrz: poświęcam przynajmniej godzinę dziennie na rozwój swojej marki)

Jak stosować gotową listę zasad w praktyce?

Zacznij od zapisania swojego prywatnego regulaminu w widocznym miejscu – u mnie są to pierwsze strony planera. Gdy reguły będą regularnie na ciebie zerkać, ty będziesz zerkać na nie i utrwalisz je w swojej świadomości.

Zadbaj przy tym, żeby zasady były sformułowane jasno i klarownie. Nie powinny zostawiać ci pola do interpretacji, tylko bardzo konkretnie warunkować twoje zachowanie. Możesz zastosować tu prostą formułę „jeśli x, to y” – czyli jeśli wydarzy się x, to zareaguję w sposób y. To banalna metoda wypracowywania nowych nawyków, która również tutaj nieźle się sprawdzi.

Najważniejsze zostawiłam na koniec. Stworzonych zasad po prostu się trzymaj! Mów o nich, komunikuj je bez poczucia winy, nie tłumacz się z nich. One są po to, by ułatwić ci życie i wspierać twoje cele, dlatego naprawdę nie masz się czego wstydzić. Więc jeśli klient prosi o odroczenie płatności, a wśród twoich zasad jest taka, która tego dotyczy – przywołaj ją i tyle. Bez wymówek czy naciągania.

Wiem, wiem – na początku może to być trudne. Ba! prawie na pewno takie będzie. Jestem jednocześnie przekonana, że szybko zauważysz pozytywną różnicę w jakości swojego życia czy pracy. A jeśli z czasem dojdziesz do wniosku, że dana reguła jednak się nie sprawdza – zastąpisz ją inną i tyle. Powodzenia!

Przeczytaj również:

Udostępnij artykuł
Share on facebook
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print
Odbierz darmowy mini kurs
Darmowy pdf Idealny klient - jak określić swoją grupę docelową - Karolina Kołodziejczyk kobieca strona biznesu

4 thoughts on “Moich 10 zasad biznesowych na 2020 rok. Zainspiruj się! [+ podcast]”

  1. Zgadzam się ze wszystkim co piszesz (i też przechodzę grypę tysiąclecia :D). Ostatnie dni odcięcia od wszystkiego dały mi dużo inspiracji, żeby podjąć nowe decyzje i nawet nie zdając sobie sprawy stworzyłam swój regulamin! Trzymam kciuki za nas obie :))

    1. Karolina Kołodziejczyk

      Ja też! Masz rację, że ten okres świąteczno-noworoczny, w którym trochę odcinamy się od spraw zawodowych, działa bardzo odświeżająco i pomaga sobie wiele spraw ułożyć w głowie. Trzeba z tego korzystać :D

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odbierz darmowy mini kurs
Darmowy pdf Idealny klient - jak określić swoją grupę docelową - Karolina Kołodziejczyk kobieca strona biznesu
Logo Kobieca Strona Biznesu - budowanie marki dla kobiet, rozwój firmy, kobiecy biznes
Logo Kobieca Strona Biznesu - budowanie marki dla kobiet, rozwój firmy, kobiecy biznes

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autorki jest naruszeniem prawa!

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego działania, korzystania z narzędzi analitycznych, marketingowych, wtyczek społecznościowych i systemu komentarzy. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
ODEBRAŁAŚ JUŻ DARMOWY PDF?
Zapisz się do newslettera, pobierz karty pracy "Idealny klient" i określ w końcu swoją grupę docelową